sobota, 16 sierpnia 2014

Rozdział 3

-Cześć Tom, pamiętasz mnie?
-Chyba mnie z kimś pomyliłaś.
-Nie sądzę, raczej zapamiętuje facetów z którymi sypiam.

Na czole wystąpiły mi krople potu, już nie wiedziałem jak się bronić.

-Tom o co tu chodzi?-zapytała Perrie
-Kochanie to nie tak jak myślisz, to zdarzyło się tylko raz, byłem pijany, kocham tylko Ciebie.
-Mi w łóżku mówiłeś coś innego-powiedziała Aria.

Perrie
Oszołomiona wybiegłam z restauracji, niewiele myśląc wybiegłam na ulicę, po chwili usłyszałam klakson i pisk opon. Kiedy się odwróciłam zobaczyłam , że prawie wpadłam pod samochód : 
 Z auta wybiegły trzy osoby, brunetka, przystojny brunet i sympatycznie wyglądający blondyn.
-Dziewczyno patrz jak biegniesz, jeśli Ci życie miłe- nakrzyczała na mnie dziewczyna.
-Bardzo was przepraszam.

W tej samej chwili z sali wybiegł Tom, mocno chwycił mnie za nadgarstek i zaczął mówić
-Pezz proszę to nie tak jak myślisz, wracajmy do domu tam na spokojnie porozmawiamy i wszystko Ci wytłumaczę.
-Puść mnie, to boli, nie chce Cię znać, ufałam Ci.
-Kochanie to był tylko jeden raz, nie rób scen.
-Powiedziałam Ci, puść mnie.

Tom coraz bardziej szarpał mnie za rękę, zaczęłam się go bać.

-Koleś, chyba słyszałeś co ta dziewczyna do Ciebie powiedziała- odezwał się w mojej obronie brunet.
-Nie wtrącaj się czarnuchu.
-Jeżeli zaraz jej nie puścisz, nie tak będziemy rozmawiać.
-Co ktoś taki jak ty może mi zrobić?
-Więcej niż myślisz.

I wtedy padł padł pierwszy cios.

-Zayn uspokój się.- krzyczał blondyn
-Daj spokój Niall przecież widziałeś, co to za koleś.

Tom leżał na ziemi, ale szybko zaczął się podnosić. Równie szybko uciekł z miejsca bez słowa.
Podziękowałam nieznajomym i postanowiłam, że pójdę do Jade, już po chwili byłam pod jej domem :

Wnioskując z miny Jade, musiałam wyglądać fatalnie, bo kiedy otworzyła drzwi, zrobiła minę jaką ostatnio widziałam na jej twarzy, podczas tego gdy zobaczyła mnie w przebraniu na Halloween jak byłyśmy dziećmi.
-Perrie, co się stało? Powinnaś być teraz na kolacji z Tomem.
- Wiele się dziś wydarzyło, pogadamy?

Jade zaprosiła mnie do swojego pokoju, zrobiła gorącą czekoladę i zaczęłyśmy rozmawiać.

-No więc opowiadaj co się stało?-zapytała Jade podając mi kubek z czekoladą
-Nie wiem od czego zacząć, no więc...-opowiedziałam jej całą historię, czyli że dowiedziałam się, że mam siostrę, a potem o zdradzie Toma. Ona zaczęła mnie pocieszać.
-Zawsze uważałam Toma za bydlaka, żal mi tylko Ciebie.A co do siostry, co zamierzasz?
-Planuję do niej zadzwonić i się z nią spotkać.
-Dobry pomysł, na pocieszenie mam dla Ciebie prezent urodzinowy. Album z naszymi zdjęciami, od czasu kiedy się przyjaźnimy:
-Dziękuję, jest śliczny.
-Może zostaniesz dzisiaj na noc? Też chciałabym Ci o kimś opowiedzieć.

Krótko po telefonie do rodziców, leżałyśmy w łóżku i Jade zaczęła opowiadać o niedawno poznanym chłopaku- synu jej szefa Liamie.

Nazajutrz, kiedy wróciłam do domu, na moim biurku leżał numer telefonu podpisany Jesy.
Bez wahania postanowiłam go użyć, po kilku sekundach usłyszałam przyjazny dziewczęcy głos

-Halo?
-Witaj Jesy, tu Perrie.
-Cześć, bardzo się ciesze że zadzwoniłaś. Czekałam na ten telefon.
-Może miałabyś ochotę się umówić na spotkanie?
-Z chęcią. Może w Nando's, pracuję tam o 14 mam chwilę przerwy, co powiesz na lunch?
-OK, do zobaczenia za kilka godzin, będę w żółtej sukience.

Po rozmowie z rodzicami, pobiegłam na górę się przygotowywać do ważnego w moim życiu spotkania-aby poznać moją siostrę :









Notka: No i mamy 3 rozdzialik jak się podoba??? W bohaterach znów zmiany :D Ale w kolejnym rozdziale więcej o nowym bohaterze. Komentujcie! 




1 komentarz: