piątek, 22 sierpnia 2014

Rozdział 9

Jade
Kiedy policja zabrała Wina postanowiłam złożyć zeznanie na policji o szantażu, zadzwoniłam też do Lima, aby pojawił się tam z ojcem.Najbardziej policja była zaskoczona tym, że Win był pobity, na szczęście nic im nie powiedział, pewnie musieli go nieźle wystraszyć.Pezz była ze mną bo też chciała oskarżyć Wina o pobicie.Po 15 minutach przyjechał Liam z tatą.

-Dobry wieczór Jade, co tu się stało?-zapytał mój szef.\
-Zaraz po tym jak weszłam do domu, Win się pojawił  i zaczął rzucać kamieniami w okna i krzyczeć.
-Cieszę się, że zdecydowałaś się to zgłosić- powiedział Liam.

Po wyjściu z posterunku,odwieźliśmy Pezz i ojca Liama, a my postanowiliśmy się przejechać.

-Bardzo się o ciebie martwiłem kiedy zadzwoniłaś.
-Byłam bardzo przestraszona, rodzice są na wakacjach, byłam sama w domu.
-Jak to się stało, że Win był taki poturbowany?
-Przyjechała Pezz z kumplami, którzy zawodowo zajmują się boksem.
-Już po wszystkim-powiedział po czym chwycił mnie za rękę.
-Może się przejdziemy?
-Dobrze-wysiedliśmy z samochodu, szliśmy trzymając się za ręce.
-Nie znamy się zbyt długo, ale jesteś na prawdę cudowną dziewczyną, chciałbym żeby nasza znajomość przerodziła się w coś ważniejszego.
-Ty też dla mnie wiele znaczysz.
-Może chciałabyś spróbować czegoś poważniejszego, na przykład związku?
-Nie chciałabym tego przyśpieszać, ale myślę że możemy spróbować.- Liam przyciągnął mnie do siebie mocno objął i pocałował. 

Perrie
Jade i Liam odwieźli mnie do Jes, było grubo po północy, ale jeszcze nikt nie spał.

-Zgłosiłyście wszystko na policję?-zapytał Zayn.
-Prawie,Win nie powiedział o waszej interwencji.
-Czyli Jade może spać spokojnie.
-Tak, wy też. Jestem już zmęczona położę się,
-Zaczekaj-powstrzymał mnie Zayn.
-Pamiętaj, że gdyby coś ci groziło jestem zawsze pod telefonem.
-Dzięki, dobranoc.

Jesy
-Dużo dziś przeszła, niech wypocznie-powiedziałam.
-Jak facet może uderzyć kobietę, nie pojmę tego- wzburzył się Niall.
-Nie tacy frajerzy chodzą po świecie-powiedział Zayn.
-Daj spokój, koleś powinien zgnić w więzieniu.
-No to jasne.
-Napijemy się piwa przed snem?
-Pewnie, trzeba odreagować, skusisz się Jes?
-Nie nie, idę spać.Bawcie się dobrze.Pa kochanie-pocałowałam Nialla i poszłam na górę.
Chciałam sprawdzić czy Perrie dobrze śpi, uchyliłam drzwi i zobaczyłam jej twarz, była spokojna. Za tęskniłam za czymś czego nigdy nie doznałam, za śpiącą obok w pokoju siostrą, za pogaduchami do późna w nocy, za kryciem się nawzajem przed rodzicami. To nigdy nie wróci, ale chciałam zbudować naprawdę silną więź między nami.
Zayn
Długo nie mogłem zasnąć. Zastanawiałem się czy Perrie też tak o mnie myśli, jak ja o  niej. Pomyślałem że to pewnie nie możliwe,za dużo przeszła w ciągu nie całego tygodnia, miała ważniejsze sprawy niż ja.
Myślałem co będzie rano, przy śniadaniu. Wypiliśmy z Niallem trochę za dużo, więc postanowiłem zostać. Nad ranem dopadł mnie kac, zszedłem do kuchni po wodę. Na krześle siedziała Perrie, była śliczna. Dlaczego wciąż o niej myślałem? Chciałem coś powiedzieć lecz to ona pierwsza się odezwała:
-Dlaczego nie śpisz?
-Wstałem się napić, a ty ?
-Za dużo się stało w ostatnich dniach, za dużo emocji.
-Chcesz o tym pogadać ?
-Nie, jest dobrze. Jak Jes sobie z tym radzi?
-Jest dzielna, ma to po mamie.
-Ja bym sobie nie dała rady, miałam oboje rodziców, ona tylko matkę i to chorą, nie miała pieniędzy, podczas gdy ja miałam co chciałam.Nie rozumiem postępowania ojca, jak można jednemu dziecku dać wszystko, a drugie zostawić na pastwę losu?
-Nie rozmawiałaś o tym z tatą?
-Nie, dopiero teraz uświadomiłam sobie jaka to poważna sprawa.
-Twój tata dowiedział się o Jes dopiero rok temu, nie wiedziałaś?
-Nie, myślałam że wiedział o niej od samego początku.
-Jej matka nie chciała psuć waszej rodziny, to Jes napisała do waszego ojca o chorobie mamy, ale nie dostała odpowiedzi.
-Boże, o niczym nie wiedziałam.
-To co się stało 23 lata temu to nie jest wina żadnej z was, tylko waszych rodziców.
-Ale tylko Jes za to płaciła przez większość życia.

Kiedy zauważyłem łzy w oczach Perrie, postanowiłem zakończyć rozmowę.

-Myślę, że powinnaś porozmawiać o tym z ojcem. Połóż się spać, jesteś przemarznięta.
-Nie zasnę, obejrzę jakiś film.
-Mogę się przyłączyć?
-Jasne.

Usiedliśmy na kanapie i zaczęliśmy oglądać wybrany film.
Niall
Rano poszedłem przygotować śniadanie, Jes spała słodko więc jej nie budziłem.
Zszedłem na dół, mając jeszcze kaca, ale to co zobaczyłem na kanapie na pewno mi się  nie przywidziało.




Notka: Robi się coraz ciekawiej. Czytajcie i komentujcie !! :*



 

1 komentarz:

  1. Ooo ja chcę wiedzieć co tak Nialla zaskoczyło *_* *_* *_* *_* neeeext

    OdpowiedzUsuń